Dzisiaj trochę zabawna (wtedy tak nie czułam) historia o moich pierwszych anonsach, że chcę być coachem i dlaczego.

I o tym, że czasami najpierw mamy przeczucie, a potem przychodzi logika i praca nad jej wydobyciem.

Jeżeli, tak jak mnie kiedyś, nęka Cię pytanie „Ale co ja mam tak naprawdę do powiedzenia?…”, to dedykuję Ci ten odcinek.

Na końcu podpowiem Ci też, co może Ci pomóc to określić.