Kurs WYSTARTUJ JAKO COACH!

Dzięki kursowi WYSTARTUJ JAKO COACH! wielu coachów rozpoczęło praktykę coachingową i wyruszyło na ściężkę budowania biznesu

Jeżeli oni mogli, Ty też możesz.

Pracowali na swój sukces.

Poznaj ludzi takich jak Ty.

Kurs WYSTARTUJ JAKO COACH!

Dzięki kursowi WYSTARTUJ JAKO COACH! wielu coachów rozpoczęło praktykę coachingową i wyruszyło na ściężkę budowania biznesu

Jeżeli oni mogli, Ty też możesz.

Pracowali na swój sukces.

Poznaj ludzi takich jak Ty.

Profesjonalnie przygotowałam moje “wyjście z szafy”- bardzo mi zależało, żeby zrobić to dobrze i sprawdzonym sposobem. Miałam wsparcie prowadzącej i grupy- możliwość weryfikacji działań i otrzymania wskazówek na bieżąco. Zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby dobrze wystartować. Najcenniejsz był dla mnie profesjonalne wsparcie ze strony prowadzącej, przejrzysty program kursu, plan działań oparty na długoletnim doświadczeniu Margaret. Miałam pełne zaufanie do prowadzącej i procesu, co dodawało mi poczucia sensu, wsparcia, sił, energii i wytrwałości. 

Platforma szkoleniowa była bardzo wygodna, podział na wyraźne moduły, wideo, transkrypcja, zadania domowe, spotkania Q&Q na FB i spotkania na zoom, zamknięta grupa na FB. Spotkania na FB i zoom- możliwość konsultacji poczynań i trudów na bieżąco. Silne utwierdziłam się w przekonaniu, że uwielbiam pracować w grupie, a relacje są dla mnie niezwykle ważne.

Uważam kurs za kompletny i zorganizowany bardzo przejrzyście. Moja potrzeba systematyzacji i struktury też w pełni zaspokojona ;)

Polecam kurs innym coachom.

Karolina Komorowska

Nabrałam pewności siebie jako coach. Ustaliłam swoą grupę  docelową. Ugruntowałam się. Jestem teraz coachem bez spiny. Wiem, jak mówić o coachingu. Ułożyłam wszystko po swojemu ale na Twoich wskazówkach. Zwiększyłam wiarę w siebie.

Zrozumiałam, że nie każdy jest gotowy na coaching, .

Pozyskałam 7 klientów. Ukończyłam 3 procesy po 4 sesje,  a 1 proces po 6 bezpłatnych sesach umiałam dzięki kursowi przedłużyć na proces płatny. Zatem wynik jest 4 – średniej długosci procesy + 3 “poważni” klienci na długie procesy. A UWAGA!!!  wciąz jestem przed “poinformuj otoczenie” – bo zwyczajnie nie miałam na to jeszcze czasu.

Wierzę, że jestem “good enough” jako coach. Mam spokój wewnętrzny, co bedzie dalej :) z tym moim coachingiem.

    Anna

    Wyszłam z przysłowiowej “szafy”, poinformowałam swoje otoczenie o tym, iż jestem coachem, co uwolniło mnie od lęku przed oceną. Wzmocniłam siebie. Odpowiedziałam sobie na pytanie z kim, z jaką grupą docelową chcę pracować i na jakich tematach. Stworzyłam swoje standardy pracy. Uświadomiłam sobie swoje zasoby i obszary do pracy nad sobą.

    Karolina Badura

    Pojawili się pierwsi klienci!

    Nauczyłam sie mówić o coachingu z pasją, ale w sposób zrozumiały dla osób postronnych. Przeformułowałm formułki z książek na zrozumiały dla klientów język. Wyszłam z szafy. Mam większą pewność siebie. Wiem, co mam robić, a nie szukam po omacku (marketing). 

    Pozyskałam 5 klientów. 

    Czuję się  bardzo zaopiekowana i  jestem bardzo zadowolona z kursu. Gosia towarzyszyła nam w całym procesie. Czułam, że naprawdę zależy jej na tym, abyśmy wystartowali jako coachowie. Gosiu bardzo dziękuję!

    Polecam ten kurs innych coachom!

    Elżbieta Matuszczyk

    Kurs WYSTARTUJ JAKO COACH! bardzo spełnił moje oczekiwania Wypchnął mnie ze strefy komfortu.  Zmusił do zastanowienia się, po co i jak coś robię. Dał konkrety.

    Zdefiniowałam swoje KTO, CO, JAK. Stworzyłam scenariusz konsultacji wstępnej i znalazłam chętnych, więc mogłam przećwiczyć.

    A najbardziej jestem dumna z pozyskania płatnej klientki!

    Mam większą pewność siebie i mniej momentów “czy ja wiem co ja w zasadzie robię”. Więcej spokoju, gdy proponuję komuś współpracę. Nie chcę już pracować z każdym, tylko z konkretnymi osobami – wiem, czego chcę. 

    Elwira

    Z szarego kaczątka wyrósł łabądź.

    Sylwia Włodarczyk

    Przed kursem nie przechodziło mi przez gardło stwierdzenie “jestem coachem” :) Teraz czuję to w sobie i wiem, że mam potencjał oraz zasoby, żeby iść tą drogą i cieszyć się satysfakcją z tego, co robię.

    Kurs WYSTARTUJ JAKO COACH! zdecydowanie spełnił moje oczekiwania. Zmotywował mnie do wyjścia z szafy, pokazał jak to zrobić, dodał odwagi. Stworzyłam moje KTO, CO, JAK, a przez to też dotarłam w sobie do odpowiedzi, z kim i nad czym chcę i mogę pracować. Dzięki temu mogłam wyjść “do ludzi” w poczuciu pewności tego, co mam do zaoferowania i komu. Otworzyałam się na zaufanie sobie w procesie coachingowym zamiast sztywnego trzymania się “standardów” oferowanych przez szkołę coachingową.

    Pomogłaś mi, Małgosiu, w zbudowaniu wiary w siebie i w to, że w ogóle mogę być coachem i mam coś innym do zaoferowania w tym zakresie. Jestem najbardziej dumna z tego, że zdecydowałam się na udział w kursie, podjęłam wyzwanie, systematycznie pracowałam z modułami (na tem moment zostały mi 2 ostatnie moduły do nadrobienia) i zdecydowałam się wyjść z ofertą “na zewnątrz”, na razie po klientów bezpłatnych, jednak wierzę, że teraz mogłabym również pracować i z odpłatnymi.

    Bardzo cenne było dla mnie Twoje wsparcie na każdym etapie, uczciwe odpowiedzi na webinarach i Q&A.

    Jestem bardzo zadowolona z kursu i dziękuję bardzo!

    Aneta Fabisiak

    Pozyskałam klientów. Uwierzyłam, że jestem warta pracować za konkretne pieniądze. Opracowałam swoje KTO CO JAKI i wiem, że warto się wyspecjalizować, żeby innym było łatwiej zrozumieć, czym się zajmuję. Zruzumiałam, że prośba o polecanie mojej osoby jako coacha to nie MLM ;) I że to dobry i skuteczny sposób. 

    Najbardziej jestem dumna z pracy za konkretne pieniądze. Branie dobrych pieniędzy za moje usługi jest uznaniem mojej wartości i skuteczności.

    Pozyskałam 4 klientów. 

     Polecam kurs. 

    Magdalena Gackowska

    Dzięki kursowi pozyskałam szeroki ogląd tego, jak wygląda budowanie własnej praktyki. Zdobyłam wiedzę, na jakich fundamentach ją budować. Zweryfikowałam moje zasoby, wychwyciłam swoje braki; kurs dał mi wgląd w siebie, jako coacha.

    Jestem pewniejsza i bardziej świadoma siebie;  daję sobie czas na pewne rzeczy; wiem, że na klientów trzeba poczekać, bo każdy ma swój tzw. czas gotowości; mam więcej obiektywizmu.

    Myślę, że całość programu WJC jest świetnie ułożona i holistycznie robi mega robotę;)

    Pozyskałam 4 klientów.

    Polecam. 

    Natalia Misiak

    Przed kursem chciałam pracować jako coach, ale nie wiedziałam jak zyskać pierwszych nawet bezpłatnych prawdziwych klientow. Bałam się prosić znajomych. Nie wiedziałam “jak się za to zabrać”, jak mowić o sobie kim jestem. komu pomagam, jak pomagam, jaka jest moja oferta. Wydawało mi się, że muszę spotykać się F2F, online ludzie nie chcą. Brakowało mi pewności siebie i wiary w siebie, nie wiedziałam, w czym tak na prawdę mogę pomagać. Cchciałam zaczynać od strony internetowej, mediów społecznościowych…

    Kurs pomógł mi dać sobie pozwolenia na nazywanie siebie coachem, myślenie o sobie: jestem coachem. Mówienie o tym otwarcie, kim jestem i czym się zajmuję, z kim pracuje, w czym pomagam i jak pracuję. Kurs pozwolił mi doświadczyć, z kim chcę pracować, jakiego typu klientami i z jakimi tematami. 

    Przede wszystkim dał mi więcej pewności siebie do “wyjścia z szafy”. I jedną z bardzo dużych wartości było przeprowadzenie sesji wstępnej. Nikt tak szczegółowo nie mówił o tym. 

    W trakcie kursu zdobyłam 5 klientów. Mam wiarę i poczucie pewności siebie, że potrafię i dam radę

    Najbardziej jestem dumna z mojej pierwszej bezpłatnej klientki, która po krótkim procesie składającym się z 4 sesji, zapytała mnie, czy możemy kontynuować proces. Bardzo budujące i dające mi wiatru w skrzydła. Dała mi też po pierwszej części fantastyczny feddback. 

    Po kursie mam klientów i wiem jak ich szukać. Wiem, jakie kroki kolejne powinam robić

    Dziękuję Ci Małgosiu, za Twoje cenne rady, za szczere odpowiedzi na wszelkie pytania. Te informacje dotyczące takich “przyziemnych” problemów były dla mnie najcenniejesze. 

    Polecam!

    Monika Gorczyca-Giza

    Kurs WYSTARTUJ JAKO COACH! sbardzo spełnił moje oczekiwania! Usystematyzował pracę, uspokoił, pozwolił zaplanować dalsze działania, dodał odwagi i siły.

    Wyjszłam z szafy do znajomych przez socjale – dzięki temu rozpoczęłam 4 procesy coachingowe (w toku). Przygotowałam moje “kto co” w fajnej formie. Miałam pomysł na siebie od początku mojej drogi z coachingiem i wiem, z kim chce pracować – dzięki WJC ubrałam to wszystko w formę.

    Kurs pozwolił mi skonkretyzować też mój proces – JAK – poprzez przede wszystkim rozpoczęcie praktyki i dzięki temu – poznawanie siebie i mojej pracy “na żywo”. Jestem w trakcie zmiany opisów na swoim FB i INSTA, by dodać info o zakończonych (mam nadzieję w czerwcu :)) – studiach coachingowych.

    Dodatkowo nauczyłam się planować swój kalendarz, uwzględniając stałe godziny na poszczególne czynności – strony coachingowe, networking, etc… Dodatkowo zaplanowałam wyjścia na imprezy do moich grup docelowych, co dla mnie dziś jej przede wszystkim elementem odwagi w stronę otwierania się i pokazywania, czym się teraz zajmuję.

    Zrobiłam sobie dzięki WJC ofertę, przemyślałam sprawę finansową,  wiem, że do końca wakacji mogę pracować pro bono (mam w planie skończonych 7 procesów – 70 godzin), potem zacznę brać pieniądze. Kurs uświadomił mi, jak ważny jest plan i czynienie pewnych założeń. Bardzo mnie to wzmocniło i pozwoliło mi stanąć pewniej na nogi.

    Jeszcze się uczę i to jest mój najważniejszy cel, ale dzięki kursowi mam zaplanowane i częściowo wdrożone moje dalsze działania i pomysły. To jest niesamowicie dla mnie ważne na początku drogi. Dodatkowo fakt, że większość z nas mierzyła się z podobnymi problemami – mimo, że to nie brzmi dobrze – dodawał mi jednak odwagi i otuchy. Dziękuję !!!!

    Najbardziej jestem dumna z siebie – że się nie poddałam (a czasowo czasem było to trudne przy wymagających studiach, dwójce dzieci i przeprowadzce). Że w ogóle się zapisałam na kurs i nie czekałam. Że robiłam moduły regularnie, że się odważyłam podjąć działania – wyjście z szafy, zaczęcie praktyki w ramach nauki, wychodzenie na wydarzenia, opisanie swojego kto-co. Zrobienie dalszego planu działań. Zorganizowanie sobie tygodnia pod kątem działań coachignowych.  

    Co wynoszę:

    1. większa pewność siebie

    2. większa zorganizowanie mojego czasu i tygodnia pracy

    3. zaplanowane działania 

    4. większy spokój w sobie dzięki temu

    5. danie sobie czasu – bez ściągania się, że wszystko muszę na już, raczej na spokojnie małe kroki, ale regularne 

    6. wiem w końcu, jak mam dalej działać 

    7. większy fun i radość z tego, co robię

    8. większa wiara w siebie 

    9. głębsza wiedza praktyczna o tym, jak to moja praca z klientami i procesy będą wyglądać

    10. wyjście z szafy dodało mi siły, spotkałam się z bardzo pozytywnymi reakcjami, wiele osób chce ze mną pracować i to deklaruj

    Mam 4 klientów. Rozpoczęłam praktykę. 

    Marta Z

    Przed kursem nie wiedziałam, z kim chce pracować , jak zacząć , kiedy mogę zarabiać i ile, jak organizować proces .

    Teraz coraz mocniej klarują mi się treści które chce kierować do swojej grupy docelowej, wiem z kim chce pracować , jakie tematy mnie interesują. Wiem też, jak przeprowadzić sesje wstępna i rozumiem, jak jest ona ważna . Mam większa umiejętność stawiania granic klientowi . 

    Mam 3 klientów!

    Agnieszka B

    Uzyskałam uporządkowaną wiedzę w zakresie prowadzenia biznesu coachingowego:

    1. Precyzyjne sformułowanie Kto? co?

    2. Gotowość i odwaga mówienia w środowisku o tym, czym się zajmuję.

    3. Przekonanie o wartości i sensowności zaaplikowani sprawdzonego modelu praktyki coachingowej (realizowanego przez Prowadzącą) 

    Jestem przekonana do sensowności modelu praktyki coachingowej realizowanego przez Małgorzatę Żukowską i wprowadzam go do swojej praktyki.

    Mam 2 klientki.

    Polecam.

    Małgorzata Szwarc-Niderla

    Otrzymałam dużą dawkę wiedzy oraz cenne wskazówki gdzie i w jaki posób podążać jako coach. Zwiększyłam swoją pewność siebie poprzez podjęcie działań, takich jak wejrzenie w siebie, zainicjowanie pełnych procesów coachingowych z kilkoma osobami, co z kolei daje mnóstwo doświadczenia i wskazówek co dalej. Określiłam swoją grupę docelową. 

    Jestem dumna z tego, że pokonałam opór i wątpliwości ktore pojawiły się podczas kursu i dostosowałam się do wiekszości rzeczy, bo spowodowalo to że rezultaty szybko się pojawiły.

    Bardzo odpowiadqła mi forma kursu , mi taka bardzo pasuje- słucham, czytam, uczę sie w terminie i tempie najbardziej dla mnie dogodnym.

    Pozyskałam 4 klientów.

    Krystyna Borowicka

    Przed udziałem nie czułam się coachem, nie wiedziałam jak się zabrać do pracy, wydawało mi się, że jestem sama z moimi dylematami. Nie czułam, że moja praca jest coś warta, że ktoś może chcieć mi za nią zapłacić. Miałam wrażenie krążenia we mgle.

    Udział w kursie rozwiał tą mgłę. Czuję się coachem, czuje się pewniej i jestem w 100% przekonana, że to jest to co chcę robić. Wiele spraw rozjaśniło mi się w głowie, dostałam też praktyczne rady, które ułatwiły mi zorganizowanie całego procesu (np. pozyskiwanie klientów, organizacja sesji wstępnej, opracowanie moich standardów pracy itp). Nabrałam przekonania, że znajdą się ludzie, którzy będą mi płacić, poczułam wartość tego co robię.

    Spodziewałam się, że kurs mnie zmotywuje i przyciśnie do działania i tak się stało. Zaczęłam czuć się coachem i tak się przedstawiać. Postawiłam działalność coachingową jako priorytet w moim życiu zawodowym. Odważyłam się opublikować zaproszenie na moje sesje. Opracowałam ” Moje święte zasady”, czyli jak pracuję na co się zgadzam, a na co nie itp. Taki mój kodeks by być w zgodzie ze sobą. Przygotowałam i opracowałam wg Twoich wskazówek schemat pierwszej sesji (mam gotowca więc łatwiej mi zacząć pracę z nowym klientem). Ustaliłam stawkę za którą chciałabym pracować i oswoiłam się z nią, poczułam że ta kwota jest  dla mnie ok. Otrzymałam porady i pomysły na zorganizowanie pracy coacha (ilość spotkań, grafik, wakacje itp). Zaczęłam zbierać referencje po warsztatach i sesjach. Nakreśliłam to jak chcę aby wyglądała moja praktyka. Przełamałam mój lęk przed powiedzeniem innym osobom, że jestem coachem. Opublikowałam na Facebooku post z moimi przemyśleniami (rozwojowymi) wcześniej bałam się, że ktoś pomyśli, że to są bzdury.

    Odbyłam 3 nowe procesy (nowi klienci) co dało mi poczucie pewności siebie jako coach i poczucie sukcesu.

    Teraz mam 4 klientów + jeszcze przede mną 4 sesje wstępne

    Emilia

    Małgosiu, pokazujesz poszczególne etapy budowania praktyki/ biznesu coachingowego od samego początku po biznes zaawansowany. Dzięki temu mogłam odnaleźć siebie, zobaczyć w jakim miejscu jestem i jaką pracę potrzebuję wykonać w pierwszej kolejności ( by znaleźć się o krok dalej).

    Do tej pory spotkałam różne osoby uczące technik sprzedażowych i „przyciągnięcia” klientów, natomiast jesteś pierwszą, która jasno pokazała i wytłumaczyła, na jakim etapie biznesu warto sięgnąć po jakie narzędzia. Teraz widzę, że dla lepszej efektywności działań należy dostosować narzędzia i strategie do etapu, na jakim jest mój biznes. Dostrzegłam i zrozumiałam, że każdy z poziomów mojego biznesu konsekwentnie wynika jeden z drugiego. Nikt wcześniej nie zwrócił mi na to uwagi.

    Widać, że to czego uczysz, jest dobrze przemyślane i poparte doświadczeniem. Jestem Ci wdzięczna za szczerość i za to, że otworzyłaś mi oczy i uświadomiłaś, że wszystko ma swoją kolej. Pokazałaś na czym potrzebuję się skupić na początku mojej drogi oraz jakie kolejne kroki należy podjąć. Poczułam się lżej wiedząc, że nie muszę robić wszystkiego na raz. Nie muszę mieć strony internetowej, znać się na reklamie czy lejkach sprzedażowych, aby pozyskać pierwszych klientów. Na to wszyto przyjdzie czas. Ze spokojem (ponieważ wszystko ma sens i jest poukładane) i większą pewnością siebie ( bo wiem gdzie jestem i czego od siebie oczekiwać na ten moment) zabieram się za budowanie mojej praktyki i mojego biznesu.

    Dziękuję!

    Emilia Rutkowska

    Jeszcze raz bardzo serdecznie i z całego 💜 dziękuję Ci za wspaniały program WJC. 

    Zrobiłam 100% startu – dzięki Tobie – pokonałam wiele moich strachów, lęków i obaw i się odważyłam. To było dla mnie nie najważniejsze :)  Twoja pomoc była nieoceniona. 

    Jesteś dla mnie inspiracją !

    Monika Dzianachowska

    Co zadziało się podczas kursu: 

    • Poznanie zawodu coacha od strony biznesowej – zajrzenie za kulisy biznesu coachingowego.
    • Doświadczenie praktyki coacha – poczucie na własnej skórze o co chodzi.
    • Umożliwienie podjęcia decyzji, czy to droga dla mnie.  
    • Odbycie kolejnych sesji indywidualnych po darmowych konsultacjach (4 osoby)
    • A nawet zorganizowanie pierwszej grupy coachingowej (1 grupa już się zakończyła, 2 jest w toku)
    • Opracowanie schematu darmowych konsultacji (ja je nazywam „wolnymi”)
    • Dodefiniowanie grupy docelowej (wcześniej miałam „mętną wizję”, teraz już wiem bardzo konkretnie z kim pracuję i chcę pracować w przeszłości)
    • Odgrodzenie się od tych, którzy nie są moimi klientami (stworzenie listy cech i elementów, które sygnalizują, że ktoś nie jest moim klientem)
    • Doświadczenie roli coacha na własnej skórze, poczucie się w tym
    • Podjęcie decyzji co dalej z rolą coacha w moim biznesie, jak ją wykorzystywać, jak rozwijać tą rolę (bowiem drugą jest rola konsultanta)
    • Dopracowałam swój program coachingowy dla osób, które zaczynają swoją przygodę z marką (czyli których marka jest w pierwszym etapie rozwoju)
    • Przećwiczyłam program na uczestnikach, zdobyłam informacje zwrotne i mogę teraz dopracowywać szczegóły i jego ostateczny kształt
    • Poznałam wszystkie blaski, ale przede wszystkim cienie z czym się wiąże prowadzenie praktyki coachingowej (jakie zasoby mi są potrzebne od tych wysokiego lotu – umiejętności, po te czysto techniczne – łącze Internetowe, przestrzeń do pracy, która jest cicha i sprzyja skupieniu się)

    Najbardziej jestem dumna z umiejscowienia roli coacha w całym swoim biznesie, podjęcie decyzji o tym kiedy ta rola jest niezbędna i potrzebna, zdefiniowanie przestrzeni, kiedy ja włączać (np. na etapie marki pionierskiej jest obecna bardziej niż rola konsultanta, później udział tej roli maleje). Przestałam się przejmować i zastanawiać nad tym czy proponować coaching, konsulting czy inna formę. Skupiam się na efekcie i widzę, że dla klientów to także dobra strategia: interesuje ich rezultat, a nie to jakimi metodami do tego doszli. Jestem bardziej pewna siebie w tych obszarach, kiedy wchodzę w rolę coacha. Z pewnością mówię o tym, że używam także pracy coachingowej. 

      Monika Pabijańska

      Otrzymałam STRUKTURĘ cyklu sesji coachingowych oraz  jasny, czytelny, klarowny, stanowiący dla mnie OLŚNIENIE podział na  potrzeby klientów: jedni przychodzą po wizję, inni mają wizję przychodzą po plan, a jeszcze inni mają wizję i wiedzą jak, ale tego nie wiedzieć czemu nie robią  i potrzebują wsparcia i zmotywowania na etapie realizacji – Małgosiu, ta prostota i oczywistość są GENIALNE i trafiają do mnie jak mało co!    dziękuję Ci serdecznie!

      Na bazie tego tej struktury opracowanie swojego „JAK” przestaje być tak problematyczne, jak wydawało się na początku programu.

      Niezwykle odkrywczą (dla mnie) bazą do opracowania swojego „jak” było stwierdzenie, że na coaching przychodzą ludzie z rzeczami WAŻNYMI, z którymi się noszą tygodniami więc na efekty także potrzeba czasu.

      Przekonałam się do zasadności gratisowej konsultacji; w oparciu o moje wcześniejsze doświadczenia zrezygnowałam z niej w mojej ofercie; teraz już wiem, że główną przyczyną był brak struktury cyklu sesji; wchodziłam od razu w problem klienta i w zasadzie „sprzedawałam” co najlepsze w trakcie pierwszego spotkania; efekt był taki, że klient decydując się na kolejne spotkanie doznawał rozczarowania, bo nie było już takiego efektu „wow” jak przy pierwszym gratisowym spotkaniu.  Wyczyściłam sobie wątpliwość odnośnie pierwszej darmowej sesji – teraz jest ona zasadna i konieczna dla rozpoznania, czy klient jest na moją specjalność oraz celem ustalenia punktów programu/procesu do przerobienia. Do powrotu do gratisowej konsultacji przekonała mnie także możliwość weryfikacji potencjalnych klientów (także podesłanych z polecenia, którym Bóg wie co naopowiadano);  nie uzyskałabym jednak takiego autentycznego przekonania, gdyby nie zaproponowana świetna struktura tej gratisowej konsultacji, która nie pozostała teorią dzięki temu, że nas skutecznie zmusiłaś do przećwiczenia mimo pierwotnej próby zignorowania tego ćwiczenia przez wszystkie uczestniczki; 

      Przyznałam sobie prawo do ustanowienia, że nie jestem dla każdego, a więc mogę odmówić nie tylko z powodów obiektywnych (klient/pacjent) ale z powodu braku specjalizacji w określonej dziedzinie (warto na tę okoliczność mieć listę coachów, których polecam jako specjalizujących się w czymś); przyznanie sobie tego prawa oznacza, że nie czuję się źle z faktem, że nie jestem dla każdego. Specjalizacja oznacza, że na tym się znam, do tego mam opracowane narzędzia i metody. Nie podejmowanie się tematów innych nie oznacza, że jestem słabym coachem. Cała ta „filozofia” pomogła mi uporać się z dosyć frustrującym wspomnieniem po sesjach, których nie powinnam była się podejmować, gdyż od samego początku wiedziałam, że wykraczają poza moje kompetencje. 

      Na własny użytek  odczarowałam w sposób definitywny wpajaną w szkole czystość coachingu i utwierdziłam się w sensowności łączenia tej metody z mentoringiem i konsultingiem czy wręcz doradztwem

      Zaczęłam bardziej wierzyć w coaching, gdyż po raz pierwszy w osobie Małgosi Żukowskiej spotkałam coacha, na którym mogę i chcę się wzorować – odpowiada mi osobowością, podejściem, temperamentem, mądrością, sposobem formułowania myśli – dla swoich potrzeb uznaję Cię, Małgosiu, jako swojego Mistrza   posiadanie wzorca jest dla mnie niezwykle ważne, gdyż mam generalnie problem z uznawaniem autorytetów przy jednoczesnym sceptycznym nastawieniu do wszelkich prawd życiowych. Sporo wątpliwości także miałam wobec samego coachingu jako metody. Twój styl pracy (poza trenerski) spowodował, że nabrałam wiary i przekonania, że warto tę metodę stosować, a przede wszystkim podnieść swoje umiejętności w jej stosowaniu, bo się da! 

      Dopracowałam grupę docelową – zawęziłam, uściśliłam, tym samym zdefiniowałam siebie jako coacha o określonej specjalizacji, a posiadanie takiej definicji jest dla mnie niezwykle ważne (na tej bazie mogę dodefiniować swój wizerunek łącznie z dopasowaniem stylu i autoprezentacji) 

      Nabrałam przekonania do sensowności prezentowania „wartości” np. w postaci bloga. Wcześniej miałam obawy, że prezentując prawie wszystko stracę potencjalnych klientów. Jakoś umykał mi fakt, że sensem spotkań coachingowych nie jest pozyskanie wiedzy ale możliwość uwolnienia emocji, „osadzenia” się w nowych pomysłach i wspierających przekonaniach.  

      Dotarł do mnie przekaz o konieczności budowania relacji jako warunku sprzedaży; budowanie relacji = spędzenie z kimś czasu;  komunikując przez znajomych nie potrzebujemy budować relacji bo już ją mamy

      Skorzystam z pomysłu na płatność ryczałtową (przydatne dla mnie jest skorzystanie z modelu, który Małgosia przedstawia jako obowiązujący w branży korporacyjnej – „autorytety” wzmacniają moją odwagę w stosowaniu nowych dla mnie rozwiązań

      Skorzystam z pomysłu świadczenia usługi przez Skype’a (a tak bardzo byłam na nie  )

      Jestem także dumna z tego, że dojrzałam do zmiany swoich przekonań odnośnie gratisowej sesji, świadczenia usług przez Skype’a, płatności ryczałtem (nadal jednak tkwię w starym przekonaniu uzasadniającym moją niechęć do podpisywania kontraktów z klientem – w moim wypadku – zawsze indywidualnym, płacącym z własnej kieszeni – w odróżnieniu od korporacyjnego)

      Najcenniejsze dla mnie było spotkanie Mistrza w osobie Małgosi – do tej pory spotykałam coachów oscylujących gdzieś w okolicach egzaltacji lub z drugiej strony chwalców tzw. coachingu pro wokatywnego (tych czasami podejrzewam o lekkie skłonności sadystyczne).  Styl Małgosi pokazał mi, że można być „normalnym” (w moim rozumieniu), konkretnym, skutecznym i poukładanym.  Teraz w wielu sytuacjach, w których przyjdzie mi zastanawiać się jak coś zrobić, powiedzieć, będę sięgała po sposoby „Małgosine” ☺

      Aga

      Przede wszystkim uporządkowałam sobie wyobrażenie o tym jak zabrać się do budowania mojej praktyki coachingowej. Jako świeżo upieczony coach, po rozmowie z wieloma znajomymi i innymi coachami zaczęłam tracic wiarę, że można rozpocząc praktyke coachingową i znaleźć chętnych na nasze usługi, a dzięki programowi ja odzyskałam. Ośmieliłam się i zrozumiałam, że muszę się zacząć przedstawiac jako coach i nie jest to niczym dziwnym. Kurs pokazał mi również, że mam prawo do błędów i mogę sobie dać czas na to, żeby podążać w kierunku swojej praktyki w swoim tempie, ale muszę robić to w sposób uporządkowany i konsekwentny.

      Barbara

      Czuję sie znacznie pewniej w swej roli jako coach i pozyskałam platnych klientow. Wzięlam odpowiedzialność za swój biznes i mam plan działania.

      Podjelam dzialania, mam 2 platnych klientow + 2 bartery za uslugi. Zglosilam sie do Festiwalu Progesteron i chce zaoferowac tam warsztaty, Chodze na spotkania networkingowe i uczestnicze we wszelkich interesujacych mnie webinariach,

      Mam platnych klientow, przeprowadzam gratisowe konsultacje, mam wiele pomysłów które chce zrealizowac i czuję wielką energię i moc. Chce mi się:) Zwolnilam sie z pracy etatowej, która mnie wypalala od środka i poswięciłam się coachingowi,

      Z czego jestem najbardziej dumna?

      Z tego ze wykonałam pracę nad sobą i widzę jak wiele zmieniłam i jak ja sie zmieniłam. Jestem dumna z tego, że daję wartość jako coach, że pomagam moim klientow i widzę, jakie zmiany w nich zachodzą. Jestem dumna z tego, że wzięłam odpowiedzialność za swoj biznes i że staję się przedsiebiorczynią. Jestem dumna, że uwierzłlam w końcu w siebie i swoje talenty.

      Najcenniejsze było zdobycie płatnych klientów i spostrzeżenie, że potrafię im pomóc.

      Czuję sie pewna siebie jako coach. Wzięłam odpowiedzialnosc za siebie i swój biznes. Pozbylam sie lęku. Nie boję się już pokazywać światu mojej przedsiebiorczosci. Widze swoją siłe i wiem, jak mogę pomagać innym.

      Dziękuję , że jesteś Małgosiu. Wykonujesz fantastyczną pracę. 

      Monika

      Bardzo ważna w tym kursie była Twoja obecność Małgosiu. Czekałam na nasze zajęcia z utęsknieniem. Niezwykle cenne było Twoje doświadczenie, Twoje wskazówki, Twoja gotowość do poświęcenia czasu każdej z nas, Twoja obecność „tu i teraz” i Twoje słuchanie. Masz wspaniały dar przekazywania wiedzy, wszystko szło płynnie, widać było Twoje doskonała przygotowanie do prowadzenia kursu, czułam Twój entuzjazm a także to, że kochasz to, czym się zajmujesz – takie były moje odczucia. Dzieliłaś się wiedzą i czułam, że naprawdę chcesz abyśmy jako uczestniczki osiągnęły jak najwięcej. Jestem wdzięczna za wiedzę, która otrzymałam od Ciebie Małgosiu.

        Małgorzata

        Kurs „Wystartuj jako coach”, polecam z całą odpowiedzialnością. Uważam, że doskonale odpowiada pogrzebom osób zaczynającym pracę w zawodzie coacha, a także innych osobom, chcącym rozwijać własny biznes. Odczarowuje pewne schematy wyniesione ze szkoły coachingowej, daje pole do kreatywności i własnej konstrukcji swojego podejścia coachingowego. Jest zbudowany w sposób bardzo przejrzysty, zawiera bogatą ilość materiałów napisanych w sposób przystępny, zachęca do rozwijania własnego biznesu i pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe do osiągnięcia. 

        Patrycja

        Zaszły we mnie duże zmiany wewnętrzne.

        Mam wrażenie, że te zmiany nie dość, że pojawiły się w trakcie kursu, to jeszcze na bieżąco je zauważam, czuję, że cały czas coś się otwiera, coś do mnie dociera, coś sobie uświadamiam. Pojawiały się też w trakcie kursu i pojawiają się różne emocje, co prowadzi mnie do lepszego poznawania siebie, swoich reakcji na inne osoby i na mnie samą. Myślę, że dowiedziałam się więcej o sobie, o swoich predyspozycjach, o tym w jakim kierunku powinnam pójść a w jakim raczej nie na ten moment i wydaje mi się, że to będzie się jeszcze zmieniało w nadchodzących dniach, bo coś się we mnie „kotłuje” i „wałkuje”. Niektóre odczucia na temat mnie samej mnie nie zdziwiły, a niektóre trochę zaskoczyły. Ogólnie nastąpiło zwiększenie świadomości siebie, co jest dla mnie bardzo cenne.

        Anita