Kilka lat temu prowadzę warsztaty o budowaniu biznesu coachingowego dla… nie pamiętam… ICF lub Izby Coachingu w Lublinie. Pytam zebranych coachów, jak wyjaśniają swój proces coachingowy zainteresowanym osobom. Padają odpowiedzi w stylu:
„No, że coaching działa inaczej niż terapia…”
„Że zadaję pytania i tylko klient ma na nie odpowiedzi.”
„Że pomagam klientowi zobaczyć prawdę.”
„Że spotykamy się co dwa tygodnie na 60 minut.”
„Że to jest jak taniec i klient prowadzi.”
Wszyscy widzimy, że żadna z tych odpowiedzi nie wyjaśnia nikomu niczego. I wtedy pada desperackie stwierdzenie jednej pani: „Ja zawsze mówię potencjalnym klientom, że coachingu nie da się wyjaśnić. Trzeba go po prostu doświadczyć.”
„I to kosztuje 350 zł za sesję…” – dodaję.
Sala rozradowana. Pani też.
A Ty, jak wyjaśniasz swój proces pracy?
Odpowiedz sobie na to pytanie i obejrzyj dzisiejszy odcinek. Sprawdzisz, czy robisz to dobrze, czy idziesz we właściwym kierunku, czy może niekoniecznie.
Dowiesz się, jak wyjaśniać proces coachingowy tak, żeby był zrozumiały i atrakcyjny dla osoby po drugiej stronie.
I dlaczego przydadzą Ci się dwa różne komunikaty na dwa zupełnie różne etapy relacji z potencjalnym klientem.

