Kiedy siedemnaście lat temu zaczynałam swój biznes coachingowy, to nie szło mi szalenie dobrze (nie miałam kolejki klientów czekających na moje usługi). Zastanawiałam się więc, w czym tkwi problem. Czasami myślałam, że może dzieje się tak, ponieważ nie mam marki.

Przyglądałam się z zazdrością i ciekawością innym coachom (tym popularnym, z marką) i zauważałam, że oprócz coachingu sprzedają książki, e-booki, kursy online.

Pomyślałam, że może to jest klucz do sukcesu — mieć najpierw książkę, kurs online, cokolwiek, co uplasuje mnie jako ekspertkę na rynku (Od czego? A od coachingu oczywiście!) i da moim odbiorcom możliwość zakupu najpierw tańszego produktu.

Zresztą wielu magików marketingowych (szczególnie tych sprzedających kursy o pisaniu książki lub tworzeniu kursów online) bardzo mnie do tego namawiało.

Całe szczęście nie poszłam tą drogą. Nie dlatego, że byłam taka mądra i przewidująca, ale dlatego, że po prostu nie wiedziałam, o czym ja mam tę książkę napisać (o coachingu?) lub na podstawie jakiej wiedzy merytorycznej mam stworzyć ten kurs online. Na podstawie własnych doświadczeń życiowych?

Wielu coachów, z którymi pracuję, również zastanawia się nad stworzeniem mniejszych, tańszych produktów, zanim zapełnią praktykę indywidualnymi klientami.

Wyjaśnię Ci, dlaczego tego nie polecam (z bardzo maleńkimi wyjątkami). Po pierwsze:

Twoja książka, e-book, kurs online, itp. będą dużo lepsze, kiedy stworzysz je w oparciu o bezcenną wiedzę i doświadczenie pozyskane właśnie podczas pracy z indywidualnymi klientami.

Solidna wiedza i  doświadczenie pracy z wieloma różnymi klientami polega na umiejętności wyciągania wniosków, szukania wspólnych mianowników, sprawdzania co działa i co nie. Twoje własne doświadczenie są też oczywiście cenne, ale nijak nie zastąpią doświadczenia faktycznej pracy z ludźmi nad realizacją ważnych dla nich celów. Kiedy taką właśnie wiedzę posiadasz, możesz stworzyć książkę (kurs online, e-booka…), który będzie prawdziwą petardą.

Po drugie: Mitem jest, że łatwiej sprzedaje się produkt tańszy.

Kiedy jeszcze nie masz listy mailowej, nie masz wielu fanów na FB, nie posiadasz społeczności zbudowanej wokół Twojej działalności, to nie jest łatwo zarobić na tańszych produktach.

Może się okazać, że nikt się nie będzie rwał do zakupów, tylko dlatego, że coś jest tańsze. Tanich produktów jest na rynku masa, wcale nie znaczy, że schodzą jak ciepłe bułeczki.

Kiedy pozyskasz doświadczenie w coachingu i w marketingu i sprzedaży, to wtedy jest piękny moment na książkę, kurs online, e-book.

Wpraw się w pracy z klientami. Wpraw się w pozyskiwaniu klientów i budowaniu swojej społeczności. Potem napisz książkę — petardę lub zrób kurs online — rakietę.

PS. Przedsprzedaż mojej książki (a jakże, opartej na laaaaatach doświadczeń 😉 rozpoczęła się tydzień temu. Bardzo zaskoczyliście mnie szybkimi i masowymi zakupami. Dziękuję. Za zaufanie.

COACHING TO NIE HOBBY

Czyli jak zarabiać na coachingu

To podręcznik biznesowy coacha. Przeprowadzi Cię konkretnie i zrozumiale, a czasem na wesoło, przez wszystkie istotne obszary związane z budową biznesu coachingowego.